Wyoutowany gej Qczaj błysnął wypowiedzią na temat Parad Równości: "Robią więcej złego niż dobrego". Osoby LGBT+ mu podziękują? (WIDEO)
Daniel Kuczaj jest jednym z niewielu publicznie wyoutowanych gejów w polskim show-biznesie, ale okazuje się, że nie po drodze mu z... paradami równości. W rozmowie z Pudelkiem trener fitness stwierdził, że "parady robią więcej złego niż dobrego" i osobiście nie chce ich wspierać swoją obecnością. Miło, że tak "wspiera" społeczność LGBT+? Zobaczcie wideo.
W miniony weekend ulicami Warszawy przeszła Parada Równości, świętując przy tym 25-lecie inicjatywy. Wydarzenie tradycyjnie już zgromadziło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a wśród nich nie zabrakło znanych twarzy. Temat Parad i Marszów Równości stał się ostatnio gorącym medialnym tematem, a wszystko przez Ignacego Lissa, który wciela się w rolę geja w nowym serialu HBO "Proud". Aktor wyznał w jednym z wywiadów, że nie chodzi na parady i marsze i stara się być "apolityczny" - z czego później gorąco się tłumaczył.
Liss znalazł nieoczekiwanego sprzymierzeńca w Danielu Kuczaju. Zapomniany gwiazdor fitnessu wyznał w rozmowie z Pudelkiem - w nawiązaniu do słów aktora - że również nie jest fanem parad równości i nie wspiera ich swoją obecnością. Zdaniem celebryty, "parady robią więcej złego niż dobrego", ignorując fakt, iż parady oraz marsze równości odbywają się od ponad 50 lat na całym świecie i są jedną z podstawowych form protestu społeczności LGBT+ przeciw dyskryminacji.
Też nie chodzę na parady. Dla mnie te parady robią więcej złego niż dobrego i ja nie potrzebuję iść na paradę i paradować i mówić, że jestem dumny z tego, że jestem gejem, bo po prostu jestem. To jest moja orientacja i tyle, nie potrzebuję z tego robić wielkiego halo
Niechęć Kuczaja do robienia "wielkiego halo ze swojej orientacji" może dziwić, gdyż jego tożsamość seksualna jest od czasu komunikacji regularnym elementem jego komunikacji ze światem - opowiada o niej w wywiadach, swoich social mediach, a o jego mocno publicznym związku z Tomaszem Nakielskim również dowiadywaliśmy się swego czasu więcej niż byśmy tego chcieli... Mimo tego, wybiórczo dumny celebryta postanowił użyć koronnego argumentu homofobów pt. "hetero nie organizują parad".
Zobacz także: Qczaj wspomina związek z Tomaszem Nakielskim: "Jest miłością mojego życia". Przyznał też, że kiedyś "zdradzał i kłamał"
Heteroseksualni ludzie nie chodzą codziennie na parady i nie mówią "jesteśmy heteroseksualni", więc ja nie potrzebuję iść na paradę i mówić "jestem homoseksualny"
Podobnych wątpliwości i przemyśleń nie mają nie tylko aktywiści, ale i socjologowie i badacze społeczni, którzy jasno oceniają pozytywny wpływ parad i marszów równości, gdy chodzi o walkę o prawa osób LGBT+. Są bowiem nie tylko formą protestu, ale i sposobem na zwiększanie widoczności osób LGBT+ w przestrzeni publicznej. Dla osób LGBT+ to często jedyny dzień w roku, kiedy mogą zamanifestować swoją tożsamość i czuć się przy tym bezpiecznie.
Nad czym jeszcze mędrkował celebryta w rozmowie z Pudelkiem? Zobaczcie powyższe wideo!
Dziennikarz, bloger, komentator show-biznesowy, aktywista. Autor popularnego cyklu #ZORIENTOWANI