Igrzyska dopiero ruszają, a sportowcy już PSIOCZĄ na warunki w wiosce olimpijskiej: "STRASZNIE ŚMIERDZI"
Choć zimowe igrzyska olimpijskie dopiero się rozpędzają, już pojawiają się pierwsze sygnały problemów w wiosce olimpijskiej. Tym razem alarm podnieśli reprezentanci Gruzji, którzy zwracają uwagę na uciążliwe warunki, w tym wszechobecny dym papierosowy.
Trwa właśnie ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Choć sportowe zmagania jeszcze na dobre się nie rozpoczęły, już pojawiają się pierwsze problemy. Jeszcze przed startem zawodów informowano o wirusie krążącym we wiosce olimpijskiej. W środę fińskie media donosiły, że cztery zawodniczki reprezentacji Finlandii w hokeju na lodzie miały w nocy problemy żołądkowe, prawdopodobnie spowodowane norowirusem, i spędziły dzień w izolacji w swoich pokojach. W czwartek obawy wzrosły, gdy pojawiły się doniesienia o kolejnych problemach zdrowotnych wśród zawodników innych krajów. Jak się okazało, to dopiero początek problemów.
Pierwsze problemy w wiosce olimpijskiej
Teraz kolejni sportowcy alarmują o niedogodnościach panujących w wiosce olimpijskiej. Diana Davis i Gleb Smołkin, reprezentujący Gruzję, w rozmowie ze sport24.ru nie ukrywali swojego niezadowolenia, wspominając o... dymie papierosowym.
Niczego nie naprawili. Szczerze mówiąc, ta sytuacja pozostawia wiele do życzenia - rozpoczął Smołkin.
Palą również w toaletach. Zarówno piętro nade mną, jak i pode mną. A mam astmę - wtrąciła Davis.
Musimy jakoś sobie poradzić, bo strasznie śmierdzi dymem. Więc jest to niezwykle niekomfortowe pod każdym względem - skwitował reprezentant Gruzji w łyżwiarstwie figurowym.
Problemy w wiosce olimpijskiej to nie nowość
To nie pierwszy raz, gdy uczestnicy igrzysk zwracają uwagę na niedociągnięcia organizacyjne. Podczas ostatnich letnich igrzysk we Francji sportowcy również otwarcie mówili o problemach - narzekali m.in. na niewystarczający transport, długie dojazdy na areny zmagań, trudne warunki zakwaterowania czy niewystarczającą jakość posiłków. Pojawiały się także głosy krytyki dotyczące braku klimatyzacji w pokojach oraz ogólnego standardu przygotowania wioski olimpijskiej, co zdaniem wielu zawodników nie przystawało do rangi jednej z najważniejszych imprez sportowych świata.
Przypomnijmy: Igrzyska olimpijskie niczym kraina absurdów. Sportowcy ujawniają: opóźnienia, jazda bez klimatyzacji, kolejka po miskę ryżu...