Magdalena Adamowicz wspomina męża: "Nosimy jego swetry w domu, córka spała w jego piżamie"
"Antonina mówi: "Mamo, już nie zatańczę z tatą poloneza na studniówce, nie zaprowadzi mnie do ołtarza, kogo ja teraz będę o wszystko pytać?"" - wyznaje zrozpaczona wdowa. "Mam żal do tych, którzy siali nienawiść. Nie chciałam nikogo z rządu w zasięgu swojego wzroku".