Bagi zarabia fortunę, ale zapewnia: "Kupuję sobie rzeczy za pięć, sześć dyszek". Wskazał na swój najbardziej ABSURDALNY zakup
Bagi pojawił się przed kamerą Pudelka, by podzielić się swoimi wrażeniami po wykonanej w poprzednią niedzielę cha-chy. Młody przedsiębiorca doczekał się już pierwszego miliona na koncie, ale - jak podkreślił niedawno - na razie tylko firmowym. Mimo zgarniania pokaźnych stawek zapewnia, że nie przepuszcza ich na głupoty.