Taksówkarz Meghan Markle i księcia Harry'ego PODWAŻA ich fantazje o "szaleńczym pościgu": "Nie było mowy o niebezpieczeństwie"
Wygląda na to, że nie wszyscy uczestnicy "przerażającego pościgu" za księciem Harrym i Meghan Markle czuli się tak zagrożeni, jak książęca para. Wiozący ich taksówkarz właśnie stwierdził, że ich podróż przebiegła bez większych komplikacji. Ciekawe, co jeszcze wymyślą Susseksowie?