Kolejne pacjentki Chazana ujawniają: "Mdlałam i wymiotowałam z wycieńczenia! NIE DAŁ ZNIECZULENIA mówiąc o grzechu pierworodnym!"
"Mówił, że dziecko jest zdrowe, a kiedy było za późno na aborcję, okazało się, że ma nieodwracalne wady genetyczne. Wiedział wcześniej, ale powiedział, że zrobiłabym skrobankę, dlatego lepiej, że się nie dowiedziałam. Córka żyła dwa dni".