Anna Wendzikowska docenia lockdown: "W pracy goniłam jak chomik w kołowrotku, w domu drugi etat, wiecznie zmęczona, niedospana..."
Anna Wendzikowska stwierdziła, że pandemiczne ograniczenia dobrze wpłynęły na jej psychikę. "Tak samo cieszę się tym dniem na wyspie Saona, jak popołudniem na sankach z dzieciakami na Polu Mokotowskim" - zapewniła. To są dopiero problemy?
Kokosimo