Maja Hyży żali się: "Kiedy karmię piersią w miejscu publicznym, zastanawiam się, czy kogoś tym nie gorszę"
"Nasze dzieci nie interesuje to, czy my jesteśmy w sklepie czy w innym miejscu publicznym. Dają nam znać, że są głodne, a naszym zadaniem jest to, żeby je nakarmić. Nie chodzi o to, żeby afiszować się" - zapewnia Maja Hyży.