Natchniona Martyna Gliwińska prawi o samoakceptacji: "Lubię się mocno PRZYTULIĆ W ŚRODKU"
Przekroczenie progu "magicznej" trzydziestki dało celebrytce do myślenia: "Po urodzeniu syna czuję, że jestem kobietą z krwi i kości" - pisze była dziewczyna Bieniuka.