Agnieszka z Częstochowy nie żyje, bo lekarze zwlekali z usunięciem martwych płodów! Gwiazdy grzmią: "Drakońska ustawa antyaborcyjna MORDUJE KOBIETY"
37-letnia Agnieszka trafiła do szpitala w Częstochowie, będąc w bliźniaczej ciąży. Niestety, dzieci zmarły w jej łonie, wkrótce zmarła ona sama. Rodzina kobiety oskarża o jej śmierć lekarzy i rządzących. "Mają krew na rękach". Głos w sprawie zabierają też znane twarze. Wśród nich Kasia Tusk, Zofia Zborowska, Sara Boruc czy Maja Staśko.